Spartakus. Rebelia (Ben Kane)

Powieści historyczne mają to do siebie, że zabierają nas w czasy, w których sami nie moglibyśmy żyć. Dzięki literaturze zyskujemy możliwość, by przenieść się do chwil i zdarzeń, których nigdy nie moglibyśmy osobiście doświadczyć. To niepowtarzalna okazja, by zapoznać się z tym, co miało miejsce już jakiś czas temu i dowiedzieć się, jaki wtedy był koloryt epoki. O czym myśleli ludzie, co nimi kierowało. Przed czym uciekali, czego się bali. Jakie były ich lęki i marzenia. W powieściach historycznych miniona epoka jest tylko tłem do wymyślonych zdarzeń, ponieważ nie mamy tutaj do czynienia ani z literaturą faktu, ani reportażu. Autor ma prawo czerpać tyle, ile chce z kolorytu tamtego czasu i przedstawić własną wersję zdarzeń, na określony temat. Od czytelnika zależy czy spodoba mu się taki obraz czy nie. Oczywiście największe znaczenie ma w tym przypadku sposób prowadzenia przez pisarza narracji. Nawet najbarwniejszy czas nic nie pomoże jeśli literatura jest zwyczajnie słaba, a opowiadane tematy nie są spójne  wciągające dla czytelnika. Z całą pewnością nie można tego powiedzieć o najnowszej książce Bena Kane’a pt. „Spartakus. Rebelia„. Jak słusznie można wywnioskować z tytułu, autor przenosi nas do świata starożytnych walk i niewolnictwa. Ci, którzy spotkali się z jego literaturą, wiedzą że należy oczekiwać treści wysokiej jakości. Natomiast osoby, które nie miały sięgnąć po jego wcześniejsze publikacje, powinny nadrobić stracony czas i czym prędzej sięgnąć po tę pozycję wydawniczą.

Charakterystyka „Spartakus. Rebelia”

To już druga część niezwykle zajmującej powieści traktującej o losach dzielnego i walecznego Spartakusa. To znana postać historyczna, która zapisała się złotymi zgłoskami jako przywódca powstania zorganizowanego w starożytnym Rzymie przez niewolników. Ten mężczyzna wykonał z pozoru rzeczy niemożliwe. Na początku uciekł z niewoli, po czym przewodnicząc potężnej armii niewolników natarł na oddziały Gajusza Kasjusza Longinusa i pokonał je bezwzględnie. Zwycięstwo mogłoby mu otworzyć drogę do rodzinnej Tracji, ale nic nie jest tak proste, jakim mogłoby się wydawać.

Z armii stworzonej przez Spartakusa, ucieka jeden z generałów, a Marek Licyniusz Krassus zaczyna organizować przeciwstawne siły mające rozpocząć starcia z armią byłego gladiatora. Senat pozwala Krassusowi na działanie. Także pragnie, by ostatecznie pokonać Spartakusa i przywrócić dawne porządki, tym samym zabierając jakiekolwiek prawa zbuntowanym niewolnikom. Tym samym zaczyna się wojna, w której na szali znajduje się największa wartość, która jest życie.